2014/09/01

This week / Tygodnik #2

Muminki! Kto z nas ich nie oglądał? Fińska marka obuwia Karhu we współpracy ze sklepem Sneakers'n'Stuff stworzyła limitowaną edycję butów inspirowaną Doliną Muminków. Taki sportowy obuw to nawet ja bym nosiła. Więcej informacji na stronie PanPablo.pl.

Wrzesień! To podobno najważniejszy miesiąc w świecie mody i prasy kobiecej. Z roku na rok redakcja amerykańskiego Vogue pobija rekordy wagi tegoż czasopisma. Tutaj zasada "rozmiaru 0" nie obowiązuje. Pamiętacie jak 2 lata temu listonosze w USA zaprotestowali dostarczania September Issue, z uwagi na to, że numer gazety miał 916 stron i ważył 2kg? Wielu ludzi zastanawia się nad fenomenem Vogue'a, nad tym dlaczego ludzie kupują czasopismo, w którym co drugą stroną jest reklama. Tylko, że te reklamy to niekiedy całkiem interesujące prace artystyczne. Ale. Są magazyny, gdzie treści jest więcej. Jeden z nich to The Gentlewoman. Publikowany jest dwa razy w roku, ma charakterystyczny, bardzo dopracowany styl. Podoba mi się to, co o sobie napisali, więc pozwolę sobie zacytować:
"The Gentlewoman celebruje stylową nowoczesną kobietę, która ma cel w życiu. Ten półrocznik oferuje świeże i inteligentne spojrzenie na modę, które skoncentrowane jest na pokazaniu indywidualnego stylu - sposobu w jaki kobiety wyglądają, co myślą i jak się noszą. The Gentlewoman to ambitne dziennikarstwo i fotografia na najwyższym poziomie, które pokazują inspirujące kobiety przez kombinację glamour, osobowości i ciepła. Te wartości są także sercem strony internetowej thegentlewoman.com, wirtualnego miejsca, gdzie cieszymy się prawdziwymi kobietami, prawdziwymi wydarzeniami i prawdziwymi chwilami." 


ENG: September! It is said that it is the most important month in fashion industry and press. Year by year Vogue beats the record of its weight. Here is no place for "0 size". Do you remember when two years ago postmen in USA protested that they would not carry September Issue, because of its 2kg weight? Many people think about Vogue phennomenon and ask themsleves why do some people buy this magazine which is full of ads. I think these ads can be sometimes real artistic work. But. There are newspapers that offer us something more. I'd like to show you one of them: The Gentlewoman. Here is how they describe themselves: 
"The Gentlewoman celebrates modern women of style and purpose. Its fabulous biannual magazine offers a fresh and intelligent perspective on fashion that’s focused on personal style – the way women actually look, think and dress. Featuring ambitious journalism and photography of the highest quality, it showcases inspirational women through its distinctive combination of glamour, personality and warmth. These qualities are also at the heart of its website, thegentlewoman.com, a virtual place where real women, real events and real things are enjoyed."
Jesienna kampania Springfield. Tak jak Medicine - niby sieciówka jakich wiele, ale jest w niej coś, co mnie przekonuje. Tożsamość i osobowość tej marki uderza chyba w moją tożsamość. Swetry, swetry, swetry-koce. Daję im dużego lajka! Niemal tak dużego jak muzyce w jesiennym spocie marki. I temu, że dziewczyna w lookbooku Springfield nie jest wychudzona. To taka normalna, przeciętna sylwetka. Super!
materiały: Springfield








żakiet / jacket: MARNI | torebka / bag: FINDS | koszula / shirt: MIU MIU | szorty / shorts: AGATA WOJTKIEWICZ | buty / shoes: AGA PRUS | książki / books: GYPSET TRAVEL & GYPSET STYLE


Full english version will be ready soon.

2014/08/28

Vindhviða sumar


Podmuch letniego wiatru. Gorącego, grającego w jednym zespole z ciężkim tropikalnym powietrzem. Lato w mieście. Nie jest to czas odpoczynku, to czas wytężonej pracy. Wakacje? Ledwie krótkie chwile spędzone w domu bliżej natury, odprężająco i beztrosko bądź... innym mieście, bardziej intensywnie.  





Niemal nieustannie nad czymś działam. Szkoda mi czasu na maruderstwo. Choć słodkiemu lenistwu trochę się też oddaję. Ale! Nowinę mam. Wreszcie po paru miesiącach wytężonej pracy po "normalnych etatowych godzinach" udało się nam wydać pierwszy w Polsce internetowy kwartalnik o brandingu. Nam - paru osobom z moich studiów, paru zaprzyjaźnionym duszom z całej Polski :) Zapraszam do czytania Magazynu BrandBoom i polubienia naszej strony na Facebooku. Wiele godzin spędzonych na każdym etapie powstawania gazety - od koncepcji, przez wykonanie, aż po plany na przyszłość, to dużo nauki. Także (a może przede wszystkim?) współpracy w grupie. Ciekawa jestem Waszych opinii. 




t-shirt: GINA TRICOT | spódnica /skirt: SECOND HAND | płócienna torba / cotton bag: H&M | buty / shoes: KEDS

foto: Marta


2014/08/25

This Week / Tygodnik #1






























Kiedyś Reporter w ogóle do mnie nie przemawiał. Mieszanka ciuchów sportowych z pojedynczymi egzemplarzami czegoś, co mogło się podobać. Potem nastąpiła jakaś zmiana. Właściwie nie jakaś. Spółka Brandbq postanowiła wprowadzić na rynek markę, która w dniu premiery będzie miała kilkadziesiąt sklepów. W jaki sposób? Rok 2009 to upadłość likwidacyjna Reportera. Dwa lata później część udziałów kupił Krzysztof Bajołek i zaczął swoją rewolucję. Feniks odrodził się z popiołów w postaci marki Medicine. Przemyślany koncept handlowy i marketingowy sprawił, że radzą sobie całkiem dobrze. A jesienna kampania Slow Food Therapy to moim zdaniem bardzo wysoki poziom. Jakość ubrań oczywiście jest różna, jak to w sieciówkach. Ale jest to zdecydowanie marka, którą możemy się chwalić. Tym bardziej, że każda kolekcja zawiera edycje limitowane, np. t-shirty z rysunkami genialnego Tomka Sadurskiego.
Pojedyncze zdjęcia: Medicine

ENG: Reporter wasn't cool for me some time ago. Mix of sport clothing and a few things which could have been liked. Maybe. But there was a change. Brandbq decided to release brand which would have several dozen shops. How? Year 2009 means bankruptcy of Reporter. Two years later Krzysztof Bajołek bought some shares and began his revolution. Here came Medicine. Considered sales and marketing idea caused good things. Autumn campaign Slow Food Therapy keeps really high standard. Clothes' quality is not more special than in other shops. But this brand is something that we can be proud of.