2014/09/19

MASZ BABO PLACEK


W pierwszej klasie liceum miałam nauczycielkę od matematyki, której głównym i ulubionym powiedzonkiem było właśnie masz babo placek. I chyba już zawsze będzie mi się to zdanie z nią kojarzyć! W dobie kiedy t-shirty z różnymi nadrukami są prawdziwą żyłą złota, takie z polskimi zabawnymi wyrażeniami skradają serca wielu z nas. Szczególnie jeśli odnoszą się np. do epoki PRLu. Na blogu mogliście już zobaczyć rozradowaną i dziadostwo, a także śmieszną grafikę Marylin z Salvadorem Dali. Lubię takie t-shirty, bo nadają luźnego charakteru grzecznym spódnicom z koła, szałowym tiulówkom, jak i zwykłym dżinsom.



Jak już tak o plackach mowa - Domowe Rarytasy! Właśnie udało mi się przygotować nową ofertę, zapraszam serdecznie do zapoznania się z nią i zamówień. Katalog z dżemem z cukinii, ostrym sosem paprykowym i innymi pysznościami do obejrzenia tutaj




Na koniec jeszcze...
Dziękuję bardzo za ponad 500 000 odsłon na blogu! Nawet nie wiem kiedy to minęło.

czerwone wdzianko / red jacket: TOPSHOP sh | t-shirt: ONE MUG A DAY | spódnica / skirt: BOOM BLOOM | torebka / bag: DESIGUAL | buty / shoes: KEDS

foto: Kasia / Prozaiczny zoom optyczny 


2014/09/17

POWERFUL MESSAGE FROM MIAMI


Biała marynara oversize, o przedłużonej linii, szerokich ramionach i ze złotymi guzikami. Tak, właśnie opisuję to co widzicie na fotografii. Ale też odzienie, w którym przeprowadzał swe śledztwa detektyw James Sonny Crocket (Don Johnson). Dokładnie. Policjanci z Miami! Pamiętacie tych dwóch tajniaków? Zakładając na siebie taką marynarę możemy poczuć się jak super gość. Żeby dopełnić wizerunku boskiego śledczego dorzucamy ciemne okulary, kapelusz i grzeczną spódnicę, a do tego uroczy koszyczek. Niezbędne jest też płaskie obuwie, żeby w razie czego wrzucić tempo nr 3 i pobiec za jakimś typkiem spod ciemnej gwiazdy. A tak trochę bardziej na poważnie - ten strój to połączenie dwóch epok: lat 80. i 90. w modzie. Dlaczego? O tym poniżej.

2014/09/14

This week / Tygodnik #4

Niesamowita sesja prosto z wrześniowego Vogue Italia. Przejmująca Mariacarla Boscono w obiektywie Petera Lindbergha to nostalgia i kadry, które od razu skojarzyły mi się z filmem Ostatni dzień lata, nawet pora roku ta sama. Można też pokusić się o porównanie na polu tematyki. Obie realizacje poruszają motyw dojrzewania. W klimat sesji fotograficznej wprowadzają nas słowa austriackiego pisarza Petera Handke, autora dialogów do filmu Niebo nad Berlinem (ang. tytuł Wings of desire) w reżyserii Wima Wendersa, gdzie powtarzającą się sekwencją jest fragment Song of childhood, cytowany w Vogue.
"When the child was a child, it was the time of those questions. Why am I me and not you? Why am I here and not there? When did time begin, and where does space end?" 
W filmie Tadeusza Konwickiego (tak, tak!) z 1958 roku, stworzonego przy współpracy z Janem Laskowskim, również mamy do czynienia z tematem dojrzewania. Ten bardzo nowatorski jak na swoje czasy obraz to studium psychologiczne. Dzieło wybitne, w którym przez cały czas dwoje ludzi prowadzi ze sobą dialog. Ostatni dzień lata zdobył Grand Prix na MFF Dokumentalnych i Krótkometrażowych w Wenecji oraz Nagrodę Główną dla filmu eksperymentalnego EXPO 58 w Brukseli.